CAN – She Brings The Rain

Następne ze starego bloga. 24.04.2016:

Była blondynką w jeansowej kurtce, królową bloku z rozpuszczonymi  włosami. Może jak na gocławskie standardy już nie najmłodszą, ale osiedlowe zbiry miały do niej sentyment. Zamyśliła się i przegapiła stację, więc wysiadła na Politechnice.

Wstała dziś lewą nogą. Zmarznięta, bo zapomniała zamknąć okno przed snem. “Wiatr północno-zachodni, jebany wiatr północno-zachodni” powtarzała pod nosem, bo sąsiadka jej wytłumaczyła we wtorek, że taki właśnie wieje i że marynarze go nienawidzą. Jak marynarze to i ona. Marynarze są przystojni i wulgarni i wytatuowani. Tacy powinni być mężczyźni.

Przez brzuch wydawało mu się, że umiera. Od dwóch miesięcy robił wszystko szybciej, bo bał się, że w końcu coś w nim wybuchnie i będzie za późno. Do lekarza nie szedł. Miał już kilka gastroskopii w życiu i wolał dramatyzować niż przeżywać to jeszcze raz. “Jeszcze rok temu wszystko było ze mną w porządku” myślał sobie. Nienawidził tego uczucia. Ból przy każdym palonym papierosie, dziwne ssanie niezależnie od tego czy był głodny czy najedzony, ucisk w górnej części żołądka. I burczenie. Niepokojące burczenie. Przez brzuch potrafił mieć spierdolony humor od rana do wieczora. Przestał podrywać dziewczyny, bo wstydził się tego burczenia i tego ucisku i wszystkiego. Wydawało mu się, że dziewczyny wyczuwają, że się rozpada, że nie jest sobą sprzed roku; wydawało mu się, że cuchnie dla nich śmiercią choć nie zdają sobie z tego sprawy.

Nie wiedziała co to internet. Nie umiała nawet obsłużyć kserokopiarki, nie mówiąc o komputerach czy smartfonach. “Po chuj mi to” – odpowiadała zdziwionym, młodszym koleżankom. Umiała zrobić paznokcie, obciąć włosy i kryć kolesi, z którymi się umawiała, gdy zaszła taka potrzeba. Była na swój sposób romantyczna i sentymentalna. Nie lubiła zmieniać rzeczy, które działały. Sama działała przez kilkadziesiąt lat bez nowinek technologicznych, więc uwagi koleżanek wydawały jej się absurdalne.

Gapił się w telefon i czekał. Nie pieprzył się od dwóch miesięcy. Albo one rzeczywiście coś wyczuwały, albo po prostu fatum – te na które miał ochotę chciały wyłącznie rozmowy, a te z którymi on chciał wyłącznie rozmawiać miały na niego ochotę. Niby wczoraj widział się z jedną koleżanką, z którą w przeszłości sypiał, ale skończyło się na kawie i plotkach. Powiedziała wiele rzeczy, których dobrze się słuchało. Powiedziała też: “nie bawię się już tyle”. A on na to: “znaczy nie puszczasz się już tyle? Spoko, ja też”. Nie obraziła się, bo wiedziała co miał na myśli i że nie było to nic złego. Dodała, z przymrużeniem oka, że nie jest już taka głupia i wtedy dotarło do niego, że długo rzeczywiście miał ją za głupią, choć wcale taka nie była. Poczuł się trochę dziwnie, bo nie pierwszy raz słyszał od młodej dziewczyny z którą w przeszłości sypiał, że nie jest już taka głupia.

“Jak mogłam być taka głupia” – pomyślała robiąc sobie kanapki. Jej ostatni facet rozpruł się na psach. Jeśli czytelnik nie wie, co to znaczy, to czytelnik by się z naszą bohaterką nie dogadał. W każdym razie jej ostatni facet rozpruł się na psach i wiedziała, że osiedle będzie mówiło. Od Umińskiego aż po Fieldorfa, Gocław Iskra nie da jej spokoju. Miała do siebie pretensje, że nie wyczuła w nim frajera i że tak długo go kryła. “Marynarz by się tak nie zachował”.

“Gentleman się tak nie zachowuje” – pomyślał patrząc na ubranego w garnitur kolesia, na oko koło trzydziestki, który nie ustąpił w metrze miejsca kobiecie w ciąży. Chciał do niego podejść i mu wygarnąć, ale jego wzrok przeskoczył na blondynkę w jeansowej kurtce. Wyglądała mu na królową bloku. Gapił się na nią a ona na niego. Jak psy chcące pokazać dominację. On myśląc o brzuchu, a ona o tym, co nie był marynarzem i rozpruł się na psach. Minęli śródmieście i chłopak się poddał. “Pedał” – pomyślała i wyszła na Politechnice.

zdj2

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s