Sing Sing Sing – Benny Goodman Orchestra

Maklakiewicz grając Inżyniera Mamonia, lubił tylko te melodie, które już raz gdzieś słyszał. Mam w sobie bardzo dużo Inżyniera Mamonia. Ty też, skoro czytasz ten blog. Tą melodie słyszał każdy. Pytanie tylko gdzie? O Panie! Zrobiłem mały research skąd ja mogę ją znać, okazało się, że lista filmów, w której jest wykorzystana jest bardzo długa.
Z jednej strony ten numer zasługuje na przynajmniej 3 rozdziały wysławiające go za to bliżej nieokreślone „coś” co w nim jest, z drugiej po co o tym pisać skoro każdy to czuje. To jest poprostu jeden z tych numerów przez które rozumie się słowo „Standard”.  Najbardziej znana wersja to ta poniżej – Goodmana, co prawda,  nie on to napisał ale myśle, że należy mu się bigUp. To nie jest dzień na pisanie. To jest dzień na słuchanie… słucham tego 7 raz  i nadal wydaje mi się, że świeci słońce.  Założ okulary. Let’s swing.

Jedna myśl na temat “Sing Sing Sing – Benny Goodman Orchestra

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s