Robb London – Gloria

Świetny cover, tyle na wstępie powiem. Podoba mi się nawet bardziej niż Gloria w wykonaniu Them.

To musi być bardzo miłe – tańczyć do tego utworu z jakąś kobietą. Obejmować ją, kołysać się powoli, rytmicznie. Muszę kiedyś spróbować. Tylko niech ktoś to gdzieś puści.

Dużo słońca ostatnio w Warszawie. Przyjemnie w taką pogodę spacerować słuchając starej muzyki. Czas wtedy powoli płynie. Slow motion. Świat staje się przyjemnie przerysowany. Wszystko to jeden, wielki oldskulowy teledysk. Nic nie jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi, nawet stanie przez 40 minut w kolejce w supermarkecie, by kupić batona czekoladowego i kefir. A to dzięki słuchawkom za 19 złotych, starej empetrójce i odrobinie słońca. Szczęście ostatnio potaniało.

W czwartki jestem zazwyczaj nieco zmęczony, więc kończę i wracam do picia kawy i palenia papierosów.

A, zagram dla Was 29 października (piątek) w Śnie Pszczoły (warszawska praga). Mam nadzieję, że wpadniecie. Będzie staro, ale żywiej i żwawiej niż tutaj. Przypomnę jeszcze jak plakat będzie gotowy.

Jedna myśl na temat “Robb London – Gloria

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s